Historia pani Anny z Krakowa
Gdy Anna po raz pierwszy spojrzała na swój rachun za prąd w styczniu 2022 roku, nie mogła uwierzyć. 890 złotych. Za jeden miesiąc. Dom dwuosobowy, standardowe zużycie.
„Pomyślałam, że to pomyłka" — mówi dziś. „Ale nie była. I miesiąc później było podobnie. Zdałam sobie sprawę, że jeśli nic nie zmienię, przez kolejne lata oddam dostawcy energii dziesiątki tysięcy złotych".
W maju tego samego roku Anna zdecydowała się na instalację solarną. Dziś jej rachunki spadły o 76%. „Jestem praktycznie niezależna energetycznie" — dodaje.